Najlepiej potraktować plan stołów, winietki i numerację jako część dekoracji, a nie osobny obowiązek do odhaczenia. To nie znaczy, że muszą być najbardziej ozdobnym elementem sali. Ich rola polega raczej na tym, żeby porządkować estetykę i naturalnie wpisywać się w klimat wesela.
W praktyce warto zadbać o kilka rzeczy:
używaj tej samej lub bardzo zbliżonej kolorystyki, która pojawia się w dekoracjach,
pilnuj jednej stylistyki liter, materiałów i wykończeń,
dopasuj wielkość numerów i winietek do wielkości stołu i kompozycji,
nie dokładaj zbyt wielu ozdobnych elementów, jeśli stół sam w sobie jest już dekoracyjny,
zadbaj o czytelność, bo nawet najładniejsza papeteria nie spełni swojej roli, jeśli goście nie będą mogli jej szybko odczytać.
Bardzo dobrze działa też myślenie o tych dodatkach jak o detalach, które mają „spiąć” całość. Jeśli na stole pojawia się szkło, delikatne złoto, świece i spokojna kolorystyka, numeracja i winietki powinny to wspierać. Jeśli aranżacja jest bardziej nowoczesna, papeteria również powinna być prostsza. To właśnie takie decyzje sprawiają, że stół wygląda jak przemyślany projekt, a nie zbiór elementów z różnych miejsc.
Warto też nie odkładać tych dodatków na sam koniec. Kiedy plan stołów i papeteria powstają dopiero po zamknięciu wszystkich innych decyzji, często brakuje już przestrzeni na dopracowanie ich wizualnie. A szkoda, bo to właśnie one są jednym z najbliższych gościom elementów dekoracji. Dobrze zaprojektowane nie rzucają się przesadnie w oczy, ale sprawiają, że całe wesele wygląda bardziej spójnie, elegancko i profesjonalnie.
Przy organizacji wesela plan stołów, numery i winietki często traktuje się wyłącznie jako element praktyczny. Mają działać, być czytelne i pomóc gościom znaleźć miejsce. To oczywiście ważne, ale problem zaczyna się wtedy, gdy te dodatki kompletnie nie pasują do reszty aranżacji. Nagle okazuje się, że pięknie udekorowana sala zyskuje przypadkowe numerki, winietki z innej stylistyki i plan stołów, który wygląda jak osobny projekt. A przecież to właśnie takie drobiazgi często przesądzają o tym, czy całość wydaje się naprawdę dopracowana. Dobrze zaprojektowana papeteria stołowa nie musi być krzykliwa. Powinna po prostu współgrać z dekoracjami i porządkować odbiór sali.
Najczęściej dlatego, że powstają zupełnie osobno od reszty dekoracji. Sala jest planowana w jednym stylu, kwiaty w drugim, a papeteria wybierana na końcu, często na zasadzie „byle było szybko i czytelnie”. W efekcie numery stołów, winietki i plan gości nie budują spójności, tylko wprowadzają dodatkowy styl, kolor albo typografię, które nie mają nic wspólnego z resztą wesela.
Drugim problemem jest przesada w drugą stronę. Czasem para chce, żeby każdy detal był bardzo dekoracyjny, więc pojawiają się bogato zdobione winietki, rozbudowane podstawki, dodatkowe ozdoby i numery, które bardziej przyciągają wzrok niż cała kompozycja stołu. To również nie działa dobrze. Elementy stołowe mają wspierać aranżację, a nie rywalizować z kwiatami, świecami i zastawą.
Warto też pamiętać, że goście obcują z tymi dodatkami bardzo blisko. Winietki i numery nie są oglądane z daleka jak tło czy dekoracja sali. Właśnie dlatego ich forma tak mocno wpływa na odbiór stołu. Jeśli są przypadkowe, całość zaczyna wydawać się mniej dopracowana, nawet jeśli reszta dekoracji jest naprawdę ładna.
+48 667 360 623
kontakt@pelnistylu.pl